Kto reprezentuje fundację rodzinną w umowie z członkiem jej zarządu?

Fundacja rodzinna w organizacji funkcjonuje od chwili jej ustanowienia w akcie założycielskim bądź testamencie do momentu wpisu do rejestru fundacji rodzinnych. Aktualnie okres ten trwa nawet kilkanaście miesięcy – czemu nie sposób się dziwić, skoro rejestracja cieszących się coraz większym zainteresowaniem fundacji rodzinnych spoczywa na barkach jednego Sądu.

Spis treści

Oczekująca na wpis fundacja rodzinna w organizacji może już od chwili ustanowienia podejmować czynności prawne, w szczególności nabywać prawa, zaciągać zobowiązania i aktywnie uczestniczyć w obrocie gospodarczym. Może więc m.in. zawrzeć umowę przenoszącą na jej rzecz własność nieruchomości, udziałów w spółce czy innego mienia. W praktyce pojawiły się wątpliwości dotyczące sytuacji, gdy drugą stroną takiej umowy jest członek zarządu fundacji rodzinnej – nierzadko będący jednocześnie jej fundatorem.

Podstawowe znaczenie ma w tym zakresie art. 23 ust. 4 ustawy o fundacji rodzinnej (dalej: “ustawy”),

”Fundacja rodzinna w organizacji jest reprezentowana przez fundatora lub pełnomocnika powołanego przez fundatora albo w przypadkach wskazanych w ustawie – przez zarząd”

Jednocześnie art. 63 ust. 1 ustawy przewiduje szczególną zasadę reprezentacji fundacji rodzinnej w umowach zawieranych z członkiem zarządu oraz w sporach z członkiem zarządu, wskazując, że fundację reprezentuje wówczas rada nadzorcza, a w przypadku jej braku – pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia beneficjentów.

Zestawienie obu regulacji doprowadziło do powstania sporu interpretacyjnego dotyczącego tego, który z przepisów powinien znaleźć zastosowanie w odniesieniu do fundacji rodzinnej pozostającej jeszcze w organizacji.

W doktrynie prezentowane są dwa przeciwstawne stanowiska. Zwolennicy pierwszego poglądu przyjmują, że art. 23 ust. 4 ustawy w sposób wyczerpujący określa podmioty uprawnione do reprezentowania fundacji rodzinnej w organizacji. Skoro ustawodawca wprost wskazał fundatora, pełnomocnika ustanowionego przez fundatora oraz zarząd (w przypadkach przewidzianych ustawą), brak jest podstaw do stosowania art. 63 ust. 1 ustawy. Konsekwencją takiej wykładni jest przyjęcie, że również w umowie zawieranej pomiędzy fundacją rodzinną w organizacji a członkiem jej zarządu fundację reprezentuje fundator albo ustanowiony przez niego pełnomocnik. Wskazuje się przy tym, że art. 63 ust. 1 odnosi się wyłącznie do fundacji rodzinnej posiadającej pełną osobowość prawną, a zatem po dokonaniu wpisu do rejestru fundacji rodzinnych.

Zwolennicy odmiennego stanowiska wskazują przede wszystkim na treść art. 23 ust. 6 ustawy o fundacji rodzinnej, zgodnie z którym do fundacji rodzinnej w organizacji w sprawach nieuregulowanych stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące fundacji rodzinnej. W konsekwencji przyjmują, że również szczególna regulacja zawarta w art. 63 ust. 1 powinna znaleźć zastosowanie do fundacji rodzinnej w organizacji w przypadku zawierania umów z członkiem zarządu. Rozwiązanie to uzasadniane jest przede wszystkim funkcją ochronną omawianego przepisu, którego celem jest wyeliminowanie konfliktu interesów oraz zapewnienie ochrony nie tylko samej fundacji rodzinnej, lecz także jej beneficjentów. Na poparcie takiego stanowiska wskazuje się również podobieństwo konstrukcji fundacji rodzinnej do spółek kapitałowych. Podkreśla się, że rozwiązanie przyjęte w art. 63 ust. 1 ustawy o fundacji rodzinnej pełni funkcję zbliżoną do regulacji obowiązujących w Kodeksie spółek handlowych. Analogicznie jak w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, także w odniesieniu do fundacji rodzinnej w organizacji szczególne zasady reprezentacji mają służyć zabezpieczeniu interesów reprezentowanego podmiotu oraz zapewnieniu prawidłowości dokonywanych czynności prawnych.

Osobiście podzielam pierwszy z poglądów – w mojej opinii art. 23 ust. 4 ustawy w sposób zupełny reguluje zagadnienie reprezentacji rodzinnej w organizacji. Poza kwestią zastosowania art. 63 ust. 1 ustawy wyłącznie do fundacji rodzinnej już wpisanej do rejestru i posiadającej organy, przemawia za tym szereg innych argumentów.

  1. Brzmienie art. 23 ust. 6 ustawy zobowiązuje do stosowania do fundacji rodzinnej w organizacji przepisów dotyczących fundacji rodzinnej wyłącznie “w sprawach nieuregulowanych”. Ustęp 4 tego samego artykułu ustawy reguluje natomiast kwestię reprezentacji fundacji rodzinnej w organizacji, stanowiąc że osobą uprawnioną do jej reprezentacji jest fundator lub ustanowiony przez niego pełnomocnik albo w przypadkach wskazanych w ustawie (co sprowadza się do zgłoszenia przez zarząd do rejestru fundacji rodzinnej ustanowionej w testamencie) – przez zarząd. Nie występuje tu sytuacja nieuregulowana, zatem nie ma podstawy prawnej do stosowania wobec fundacji rodzinnej w organizacji regulacji odnoszących się do zarejestrowanej już fundacji rodzinnej.

  2. Artykuł 63 ust. 1 ustawy wprost odwołuje się do struktur, które w tym okresie faktycznie jeszcze nie funkcjonują – w strukturze podmiotu w organizacji nie powstaje jeszcze zgromadzenie beneficjentów jako organ zdolny do podejmowania uchwał. Reprezentacja przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia beneficjentów może okazać się niemożliwa do realizacji w stosunku do fundacji rodzinnej w organizacji – która może dokonać czynności prawnej nawet jeszcze przed złożeniem wniosku o wpis do rejestru. Statut może ustanawiać radę nadzorczą, ale samo powołanie jej członków nie musi następować już w statucie. Jeśli rady nadzorczej nie ma – fundację rodzinną musiałby reprezentować pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia beneficjentów – których lista może jeszcze nie funkcjonować. Ponadto, nader często w statutach fundacji rodzinnej do powołania członków zarządu fundacji rodzinnej uprawnia się samego fundatora, który do pełnienia tej funkcji powołuje z kolei samego siebie. W chwili dokonania czynności prawnej, nie musi jednak być już powołany do zarządu, ale może zacząć pełnić ową funkcję kilka dni po dokonaniu czynności. Nierzadko występuje też sytuacja, gdy jedyny członek zarządu jest też jedynym członkiem zgromadzenia beneficjentów – i tu sprawa znacznie się komplikuje. Okazuje się bowiem, że czynność prawna musiałaby zostać podjęta w formie aktu notarialnego, a notariusz musiałby zawiadomić sąd rejestrowy o dokonanej czynności. Tym samym możliwa jest sytuacja, że notariusz informuje sąd rejestrowy o czynności prawnej dokonanej przez fundację, która nawet jeszcze nie złożyła wniosku o wpis do rejestru bądź złożyła, ale sprawa jej rejestracji nie ma jeszcze nawet nadanej sygnatury. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że sąd rejestrowy dedykowany fundacjom rodzinnym jest aż jeden, wnioski nasuwają się same.

  3. Powstanie fundacji rodzinnej uwarunkowane jest m.in. wniesieniem mienia o wartości minimum 100 000 zł – i nie muszą być to środki pieniężne. Mieniem tym mogą być m.in. ruchomości, nieruchomości, udziały czy akcje, co determinuje konieczność zawarcia odrębnej umowy przenoszącej własność. Nawiązując do punktu 2, gdyby koniecznym było stosowanie w odniesieniu do fundacji rodzinnych w organizacji art. 63 ustawy, mogłoby okazać się, że z wniesieniem mienia trzeba czekać na powołanie członków rady nadzorczej czy na zwołanie zgromadzenia beneficjentów. Wziąć pod uwagę należy też ewentualność, że zgromadzenie beneficjentów zaniecha powzięcia uchwały w zakresie powołania pełnomocnika do zawarcia umowy i uniemożliwi jej zawarcie. Tym samym, fundator musiałby de facto uzyskać aprobatę zgromadzenia beneficjentów na wniesienie własnego mienia, a jej brak mógłby zablokować powstanie fundacji rodzinnej.

  4. Nie przemawia do mnie również argument podnoszony przez zwolenników drugiego poglądu stanowiący, że zasady reprezentacji określone w art. 63 ustawy wzorują się na art. 210 Kodeksu spółek handlowych. W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji zasadą jest reprezentowanie jej przez zarząd. Ustawa o fundacji rodzinnej przyjmuje natomiast inny model i powierza reprezentację fundacji rodzinnej w organizacji co do zasady fundatorowi, bez wprowadzania ograniczeń w tym zakresie. Jeśli fundator jest jednocześnie członkiem zarządu to występuje w dwóch różnych rolach, a reprezentując fundację rodzinną w organizacji występuje wyłącznie w roli fundatora. Przyjęcie konieczności stosowania art. 63 ustawy wobec fundacji rodzinnej w organizacji, mogłoby doprowadzić do niespójności – fundator, który jest jednocześnie członkiem zarządu nie mógłby samodzielne ustanowić pełnomocnika do reprezentacji fundacji rodzinnej przy umowie ze sobą, ale fundator, który członkiem zarządu nie jest – już tak.

Wadliwość w zakresie reprezentacji danego podmiotu może prowadzić nawet do stwierdzenia, że podmiot ten nie złożył oświadczenia woli, a więc do zawarcia umowy w ogóle nie doszło. Problem ten uwidacznia się chociażby w toku postępowań rejestrowych do KRS – gdzie dla przykładu, referendarze podzielając stanowisko, co do konieczności stosowania art. 63 ustawy, odmawiają wpisu zmian w zakresie własności udziałów. czy nieruchomości. Pewność i bezpieczeństwo obrotu gospodarczego uzasadnia postulat konieczności jednoznacznego doprecyzowania przepisów regulujących zasady reprezentacji fundacji rodzinnej w organizacji i ujednolicenia praktyki ich stosowania.

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny, udostępnij go znajomym!

Zapraszamy do kontaktu